Wiemy, że jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale kiedy jaskółek jest kilka? I kiedy są takie radosne, rozpromienione?
Dzieci w naszej świetlicy szkolnej, oczekując na przyjście wiosny, wypełniają czas wolny od zajęć lekcyjnych, tworząc prace plastyczne, przypominające, że wiosna tuż-tuż. Oglądają filmy o budzącej się do życia przyrodzie. Słuchają muzyki wiosennej, czyli takiej, która powstała pod wpływem wiosennego natchnienia, wiosennego ożywienia, wiosennego rozmarzenia. Wiosennych odgłosów natury także słuchają, choć, tymczasem jeszcze, są to tylko nagrania. Jeszcze - bo już wkrótce cieszyć nas one będą zaokienną rzeczywistością. To piękna perspektywa. Jednakże nie skupiamy się wyłącznie na doznaniach estetycznych i artystycznych. Pamiętamy też o tym, jak ważna jest aktywność fizyczna. Zawsze, ale wiosną… Ach, nie to zdanie tak już pozostanie. Dodam tylko, że zajęcia świetlicowe rozwijające i wzmacniające kondycję fizyczną, są bardzo lubiane, wyczekiwane i entuzjastycznie przyjmowane. Na koniec coś, o czym również zapominać nie można - dzieci tutaj również czytają. Co więcej - czytają i rozważają literackie treści. W ostatnim czasie - a jakże - czytały o wiośnie, po czym dogłębnej analizie poddany przez nie został wiersz Jana Brzechwy - „Przyjście Wiosny”. Czy może ktoś zastanawia się, w jaki sposób przybędzie do nas wiosna? Samolot, łódka, kareta, motocykl, hulajnoga - tak wiele możliwości! My oczywiście niczego nie negujemy, niczego nie wykluczamy, ale, mimo wszystko, i tak wierzymy, szczerze, że wiosna jednak przyjedzie na rowerze. A jeśli bardzo, bardzo już za nią tęsknicie - zapraszamy do nas.
Działania, które aktualnie realizujemy w czasie zajęć świetlicowych, obejmujemy wspólną nazwą jako - Świetlicowy Projekt Edukacyjny - „W oczekiwaniu na wiosnę”.
Jolanta Perkowska
świetlica szkolna
